O ile wzrosły kredyty hipoteczne?

Rynek kredytów hipotecznych w Polsce przeszedł znaczące transformacje w ciągu ostatnich kilku lat. Wzrosty stóp procentowych, inflacja oraz zmieniające się regulacje wpłynęły na to, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, czyniąc je mniej dostępnymi i bardziej kosztownymi dla wielu potencjalnych kredytobiorców. Zrozumienie skali tych zmian jest kluczowe dla osób planujących zakup nieruchomości lub refinansowanie obecnego zobowiązania.

Analizując dane historyczne, można zauważyć, że okres niskich stóp procentowych, trwający przez kilka lat, doprowadził do boomu na rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych. Niskie oprocentowanie sprawiało, że raty kredytów były relatywnie niskie, co zachęcało do zaciągania coraz wyższych zobowiązań. Jednakże, od połowy 2021 roku, Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych, mający na celu zwalczanie rosnącej inflacji. Ten ruch miał natychmiastowy i znaczący wpływ na koszt kredytów hipotecznych.

Wzrost stóp procentowych przełożył się bezpośrednio na wysokość WIRON-u (Warszawskiego Indeks Rentowności Overnight), który jest głównym wskaźnikiem referencyjnym dla kredytów hipotecznych ze zmienną stopą procentową. Wraz ze wzrostem WIRON-u, wzrastała również marża bankowa, co w efekcie podniosło oprocentowanie kredytów. W rezultacie, raty kredytów hipotecznych, które wcześniej były stabilne i przewidywalne, zaczęły gwałtownie rosnąć, generując znaczące obciążenie dla budżetów domowych.

Warto również wspomnieć o wpływie inflacji na zdolność kredytową. Wysoka inflacja oznacza, że siła nabywcza pieniądza spada, a koszty utrzymania rosną. Banki, oceniając zdolność kredytową, biorą pod uwagę nie tylko dochody, ale także wydatki. Rosnące koszty życia mogą obniżać maksymalną kwotę kredytu, jaką bank jest w stanie udzielić, nawet jeśli dochody kredytobiorcy pozostają na tym samym poziomie. To dodatkowo komplikuje proces ubiegania się o kredyt hipoteczny w obecnych warunkach rynkowych.

Czynniki wpływające na wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych

Zrozumienie, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, wymaga analizy czynników leżących u podstaw tych zmian. Głównym motorem napędowym podwyżek oprocentowania jest polityka monetarna banku centralnego, a konkretnie decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące stóp procentowych. Podnoszenie stóp procentowych przez RPP ma na celu ograniczenie inflacji poprzez zmniejszenie dostępności pieniądza i spowolnienie wzrostu gospodarczego. Wyższa stopa referencyjna NBP przekłada się bezpośrednio na koszt pieniądza na rynku międzybankowym, co z kolei wpływa na oprocentowanie kredytów.

Kolejnym istotnym czynnikiem jest wspomniany wcześniej wskaźnik WIRON, który zastąpił WIBOR. WIRON odzwierciedla oprocentowanie depozytów jednodniowych na rynku międzybankowym i jest uznawany za wskaźnik bardziej stabilny i mniej podatny na manipulacje niż poprzedni WIBOR. Wraz ze wzrostem stóp procentowych NBP, WIRON również zaczął dynamicznie rosnąć, co bezpośrednio zwiększyło koszt kredytów hipotecznych opartych na tym wskaźniku. Banki stosują marżę do wskaźnika referencyjnego, tworząc oprocentowanie całkowite kredytu, dlatego wzrost WIRON-u automatycznie podnosi miesięczną ratę.

Nie można również zapominać o wpływie marży bankowej. Chociaż głównym czynnikiem są stopy procentowe, banki mogą również dostosowywać swoje marże w zależności od swojej polityki ryzyka, konkurencji na rynku oraz sytuacji makroekonomicznej. W okresach niepewności gospodarczej banki mogą zwiększać marże, aby zabezpieczyć się przed potencjalnymi stratami. Dodatkowo, koszty prowadzenia działalności bankowej, w tym koszty związane z regulacjami, również mogą być uwzględniane w marży.

Warto też zwrócić uwagę na globalne czynniki ekonomiczne. Rosnąca inflacja nie jest zjawiskiem wyłącznie polskim, lecz globalnym. Polityka monetarna innych banków centralnych, ceny surowców energetycznych, zakłócenia w łańcuchach dostaw – wszystko to wpływa na ogólną sytuację gospodarczą i może pośrednio oddziaływać na oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce. Silne powiązania gospodarcze z innymi krajami oznaczają, że globalne trendy inflacyjne i reakcje banków centralnych na całym świecie mogą mieć znaczący wpływ na polski rynek.

Jakie były konkretne zmiany w ratach kredytów hipotecznych

O ile wzrosły kredyty hipoteczne?
O ile wzrosły kredyty hipoteczne?
Dla wielu osób kluczowe pytanie brzmi: o ile wzrosły kredyty hipoteczne w ujęciu konkretnych kwot i procentów? Odpowiedź nie jest jednolita, ponieważ zależy od wielu czynników, takich jak wysokość pierwotnego zadłużenia, okres kredytowania, rodzaj stopy procentowej (stała czy zmienna) oraz indywidualna sytuacja finansowa kredytobiorcy. Niemniej jednak, obserwowane zmiany są znaczące i odczuwalne dla większości posiadaczy kredytów hipotecznych ze zmienną stopą procentową.

Przykładowo, kredyt hipoteczny zaciągnięty na kwotę 300 000 zł na 25 lat, który na początku 2022 roku miał oprocentowanie na poziomie około 5-6%, dziś może być oprocentowany na poziomie 8-9% lub więcej. Taka zmiana oprocentowania, przy tej samej kwocie kredytu i okresie spłaty, może oznaczać wzrost miesięcznej raty o kilkaset, a nawet ponad tysiąc złotych. Różnica w całkowitym koszcie kredytu, czyli sumie odsetek do zapłaty przez cały okres jego trwania, jest w takim przypadku ogromna.

Warto zauważyć, że wpływ na wysokość raty ma również waluta, w jakiej kredyt został zaciągnięty. Kredyty w złotówkach są bezpośrednio powiązane z polskimi stopami procentowymi i wskaźnikiem WIRON. Kredyty walutowe, choć mniej popularne w ostatnich latach ze względu na regulacje, są wrażliwe na kursy walut i stopy procentowe obowiązujące w kraju waluty, w której zostały udzielone (np. CHF, EUR, USD). Osłabienie złotego w stosunku do tych walut dodatkowo zwiększa koszt obsługi kredytu walutowego.

Zmiany te dotknęły nie tylko nowych kredytobiorców, ale także tych, którzy posiadali kredyty hipoteczne od dłuższego czasu. Osoby, które zaciągnęły kredyt w okresie bardzo niskich stóp procentowych, np. na początku 2021 roku, mogły doświadczyć gwałtownego wzrostu rat, gdy tylko RPP zaczęła podnosić stopy. Dla wielu takich osób, miesięczne obciążenie finansowe stało się znacząco wyższe niż pierwotnie zakładano, co często prowadziło do konieczności restrukturyzacji zadłużenia lub poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu.

  • Wzrost miesięcznej raty kredytu hipotecznego o kilkadziesiąt procent.
  • Znaczące zwiększenie całkowitego kosztu kredytu, liczby odsetek do zapłaty.
  • Obniżenie zdolności kredytowej nowych potencjalnych kredytobiorców.
  • Potrzeba renegocjacji warunków lub refinansowania dla niektórych istniejących kredytobiorców.
  • Dostosowanie budżetów domowych do wyższych kosztów obsługi długu.

Dla kogo wzrost kredytów hipotecznych stanowi największe wyzwanie

Pytanie o to, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, jest szczególnie istotne dla konkretnych grup społecznych, dla których wzrost kosztów obsługi zadłużenia stanowi największe wyzwanie. Przede wszystkim, dotyczy to osób, które niedawno zaciągnęły kredyt hipoteczny, zwłaszcza w okresie, gdy stopy procentowe zaczęły dynamicznie rosnąć. Te osoby mogły mieć trudności z dokładnym oszacowaniem przyszłych rat, zwłaszcza jeśli bazowały na prognozach zakładających utrzymanie niskiego poziomu stóp procentowych.

Kolejną grupą narażoną są młodzi ludzie i rodziny dopiero wchodzące na rynek nieruchomości. Dla nich zdolność kredytowa jest często na granicy, a nawet niewielki wzrost oprocentowania może oznaczać, że wymarzony kredyt staje się nieosiągalny. Zdolność kredytowa jest obliczana na podstawie obecnych dochodów, wydatków oraz wysokości przyszłych rat. Wzrost rat oznacza, że aby uzyskać tę samą kwotę kredytu, potrzebne są wyższe dochody lub mniejsze obecne wydatki, co dla wielu młodych rodzin jest trudne do spełnienia.

Osoby z niższymi dochodami lub pracujące w sektorach o niższej stabilności zatrudnienia również odczuwają ten wzrost w sposób szczególnie dotkliwy. Nawet jeśli kwalifikują się do kredytu, wyższa rata może stanowić znaczące obciążenie dla ich miesięcznego budżetu, pozostawiając niewiele środków na inne potrzeby. W takich sytuacjach, zakup własnego mieszkania staje się odległym marzeniem, a wynajem może być jedyną alternatywą, choć często również drożejącą.

Nie można również zapomnieć o osobach, które planowały zakup nieruchomości na cele inwestycyjne lub dla swoich dzieci. Wzrost kosztów kredytowania sprawia, że inwestycje w nieruchomości stają się mniej opłacalne, a potencjalne zyski z wynajmu mogą nie pokrywać rat kredytu. To zniechęca do podejmowania ryzyka i wpływa na decyzje inwestycyjne na rynku nieruchomości.

  • Młode rodziny z ograniczoną zdolnością kredytową.
  • Osoby o niższych i zmiennych dochodach.
  • Kredytobiorcy, którzy niedawno zaciągnęli kredyt hipoteczny.
  • Inwestorzy planujący zakup nieruchomości na wynajem.
  • Osoby spłacające kredyty oparte na zmiennej stopie procentowej.

Jakie są prognozy dotyczące dalszych zmian oprocentowania kredytów hipotecznych

Analizując, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, naturalnie pojawia się pytanie o przyszłość i dalsze prognozy dotyczące ich oprocentowania. Obecna sytuacja rynkowa jest dynamiczna, a przewidywanie dokładnego kierunku zmian jest trudne, jednak można wskazać pewne dominujące trendy i czynniki, które będą wpływać na oprocentowanie kredytów hipotecznych w najbliższym czasie. Kluczową rolę odgrywać będzie polityka Narodowego Banku Polskiego i globalne tendencje inflacyjne.

Wiele wskazuje na to, że Rada Polityki Pieniężnej dąży do stabilizacji inflacji, co może oznaczać utrzymanie obecnego poziomu stóp procentowych przez pewien czas lub ewentualne niewielkie obniżki, jeśli wskaźniki inflacyjne będą systematycznie spadać. Banki centralne na całym świecie priorytetowo traktują walkę z inflacją, a środki używane do jej zwalczania, czyli właśnie wysokie stopy procentowe, będą stosowane tak długo, jak będzie to konieczne. Zatem, gwałtownych obniżek stóp procentowych w najbliższym czasie raczej się nie spodziewamy.

Wskaźnik WIRON, podobnie jak inne wskaźniki referencyjne, będzie nadal odzwierciedlał bieżącą politykę pieniężną i sytuację na rynku międzybankowym. Oznacza to, że oprocentowanie kredytów hipotecznych ze zmienną stopą procentową będzie nadal wrażliwe na wszelkie zmiany w decyzjach RPP. Potencjalne obniżki stóp procentowych w przyszłości mogłyby przełożyć się na stopniowe zmniejszanie się oprocentowania kredytów, ale proces ten będzie prawdopodobnie powolny i uzależniony od stabilności makroekonomicznej.

Należy również pamiętać o roli marż bankowych. Nawet jeśli stopy procentowe zaczną spadać, banki mogą utrzymywać swoje marże na stabilnym lub nawet podwyższonym poziomie, jeśli będą odczuwać zwiększone ryzyko kredytowe lub jeśli konkurencja na rynku będzie mniejsza. Czynniki takie jak sytuacja na rynku pracy, globalna niepewność gospodarcza czy nowe regulacje prawne mogą wpłynąć na decyzje banków dotyczące ustalania marż.

W perspektywie długoterminowej, rynek kredytów hipotecznych będzie ewoluował w kierunku większej stabilności i przewidywalności. Banki będą nadal oferować produkty ze stałą stopą procentową, które mogą stanowić atrakcyjną alternatywę dla osób obawiających się dalszych wzrostów oprocentowania. Jednakże, kredyty ze stałą stopą procentową zazwyczaj wiążą się z wyższym początkowym oprocentowaniem w porównaniu do kredytów ze zmienną stopą w okresach jej stabilizacji lub spadku.

  • Stabilizacja stóp procentowych jako kluczowy czynnik.
  • Możliwe stopniowe obniżki stóp w odpowiedzi na spadającą inflację.
  • Wpływ marż bankowych na całkowite oprocentowanie kredytu.
  • Znaczenie globalnej sytuacji gospodarczej i inflacyjnej.
  • Potencjalny wzrost popularności kredytów ze stałą stopą procentową.

Wpływ wzrostu cen nieruchomości na dostępność kredytów hipotecznych

Analizując, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, nie można pominąć ich ścisłego związku ze wzrostem cen nieruchomości. Te dwa zjawiska są ze sobą silnie powiązane i wzajemnie na siebie oddziałują, tworząc złożony obraz polskiego rynku mieszkaniowego. Wzrost cen nieruchomości często idzie w parze ze wzrostem kwot kredytów, które potencjalni nabywcy muszą zaciągnąć, aby sfinansować zakup.

Kiedy ceny nieruchomości rosną, wzrasta również średnia kwota kredytu hipotecznego potrzebna do zakupu przeciętnego mieszkania czy domu. To z kolei oznacza, że banki muszą udzielać wyższych pożyczek. Zdolność kredytowa jest jednak ograniczona przez dochody kredytobiorcy i jego ogólną sytuację finansową. Wzrost cen nieruchomości, przy braku proporcjonalnego wzrostu dochodów, prowadzi do sytuacji, w której coraz trudniej jest uzyskać kredyt na wystarczająco wysoką kwotę.

Dodatkowo, wzrost cen nieruchomości może być napędzany właśnie przez dostępność tanich kredytów hipotecznych. Okres niskich stóp procentowych sprzyjał wzrostowi popytu na mieszkania, ponieważ kredyty były relatywnie tanie i dostępne. Wzrost popytu przy ograniczonej podaży prowadził do podwyżek cen. Teraz, gdy kredyty stały się droższe, dynamika ta może się odwrócić, prowadząc do stabilizacji, a nawet spadku cen nieruchomości, co z kolei może wpłynąć na wysokość potrzebnych kredytów.

Banki, oceniając ryzyko związane z udzielaniem kredytów hipotecznych, biorą pod uwagę nie tylko zdolność kredytową, ale także wartość zabezpieczenia, czyli samą nieruchomość. Wzrost cen nieruchomości teoretycznie zwiększa wartość zabezpieczenia, co może być postrzegane jako pozytywne przez banki. Jednakże, jeśli wzrost cen jest spekulacyjny lub nieuzasadniony fundamentalnymi czynnikami ekonomicznymi, może on stanowić źródło ryzyka systemowego, które banki starają się minimalizować.

Ważnym aspektem jest również relacja między ceną nieruchomości a wysokością wkładu własnego. Banki wymagają od kredytobiorców wniesienia wkładu własnego, który zazwyczaj stanowi procent wartości nieruchomości. Wzrost cen nieruchomości oznacza, że potrzebny jest wyższy wkład własny, co stanowi kolejną barierę dla potencjalnych nabywców. Nawet jeśli ktoś posiada zdolność kredytową na raty, zgromadzenie odpowiedniej kwoty na wkład własny może być trudne.

  • Wzrost cen nieruchomości zwiększa potrzebną kwotę kredytu.
  • Ograniczona zdolność kredytowa w stosunku do rosnących cen.
  • Wpływ dostępności kredytów na dynamikę cen nieruchomości.
  • Rola wartości zabezpieczenia w ocenie ryzyka bankowego.
  • Rosnące wymagania dotyczące wkładu własnego.

Alternatywne rozwiązania finansowania zakupu nieruchomości

W obliczu faktu, o ile wzrosły kredyty hipoteczne i jak stały się one mniej dostępne, wiele osób poszukuje alternatywnych rozwiązań finansowania zakupu nieruchomości. Rynek finansowy oferuje różne możliwości, które mogą stanowić wsparcie dla osób, dla których tradycyjny kredyt hipoteczny jest obecnie zbyt kosztowny lub nieosiągalny. Warto przyjrzeć się bliżej tym opcjom.

Jedną z takich opcji jest kredyt ze stałą stopą procentową. Chociaż początkowe oprocentowanie może być wyższe niż w przypadku kredytu ze zmienną stopą w okresach jej stabilizacji, gwarantuje ono niezmienność raty przez cały okres jej obowiązywania (np. 5 lub 10 lat). Daje to pewność i bezpieczeństwo finansowe, chroniąc przed nieprzewidzianymi wzrostami kosztów obsługi zadłużenia, co jest szczególnie ważne w obecnych, zmiennych czasach.

Innym rozwiązaniem, które zyskuje na popularności, jest kredyt hipoteczny z dopłatami rządowymi lub programami wsparcia. Programy takie jak „Bezpieczny Kredyt 2%” (lub jego następcy, jeśli zostaną wprowadzone) oferują niższe oprocentowanie lub dopłaty do rat, co znacząco obniża miesięczne koszty dla beneficjentów. Choć dostępność takich programów jest ograniczona i często skierowana do określonych grup (np. młodych ludzi), stanowią one realną szansę na zakup własnego mieszkania.

Dla osób, które nie kwalifikują się do kredytu hipotecznego, ale dysponują pewnym kapitałem, alternatywą może być zakup nieruchomości z mniejszym zadłużeniem, rozłożenie płatności na raty z deweloperem (jeśli jest taka możliwość) lub skorzystanie z pożyczek gotówkowych na uzupełnienie wkładu własnego (choć należy pamiętać o ich wyższym oprocentowaniu i ryzyku). Czasami rozwiązaniem może być również zakup mniejszej nieruchomości lub w mniej atrakcyjnej lokalizacji, która jest bardziej dostępna finansowo.

Warto również rozważyć współpracę z doradcą finansowym, który może pomóc w analizie indywidualnej sytuacji i zaproponowaniu najlepszych dostępnych rozwiązań. Doradca może również pomóc w negocjacjach z bankami lub w znalezieniu najlepszych ofert na rynku. Należy jednak pamiętać, że doradca finansowy powinien być niezależny i działać w interesie klienta.

  • Kredyty ze stałą stopą procentową jako narzędzie stabilizacji.
  • Programy rządowe i dopłaty do kredytów hipotecznych.
  • Zakup nieruchomości z mniejszym zadłużeniem lub w niższej cenie.
  • Rozłożenie płatności na raty z deweloperem.
  • Współpraca z niezależnym doradcą finansowym.

Zrozumienie całkowitego kosztu kredytu hipotecznego

Poza pytaniem, o ile wzrosły kredyty hipoteczne w kontekście miesięcznej raty, niezwykle ważne jest zrozumienie całkowitego kosztu kredytu. Jest to suma wszystkich odsetek, prowizji, ubezpieczeń i innych opłat, które kredytobiorca ponosi przez cały okres spłaty zobowiązania. W obliczu rosnącego oprocentowania, całkowity koszt kredytu stał się znacząco wyższy niż jeszcze kilka lat temu.

Głównym składnikiem całkowitego kosztu kredytu są odsetki. Wzrost oprocentowania, nawet o kilka punktów procentowych, może oznaczać zapłacenie kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych więcej tytułem odsetek przez cały okres kredytowania. Aby to zobrazować, warto wykonać symulację dla konkretnej kwoty kredytu i okresu spłaty przy różnych poziomach oprocentowania. Różnica w całkowitej kwocie odsetek będzie wtedy bardzo wyraźna.

Oprócz odsetek, banki pobierają również inne opłaty. Należą do nich między innymi: prowizja za udzielenie kredytu (często procent od kwoty kredytu), opłata za rozpatrzenie wniosku, ubezpieczenie nieruchomości, ubezpieczenie od utraty pracy lub na życie, a także koszty związane z wyceną nieruchomości. Wszystkie te elementy, dodane do odsetek, tworzą realny całkowity koszt kredytu.

Ważnym aspektem jest również wpływ inflacji na realną wartość przyszłych rat. Chociaż nominalnie raty mogą być wyższe, to w warunkach inflacji realna wartość tych rat (czyli ich siła nabywcza) może spadać w czasie. Z drugiej strony, jeśli inflacja jest bardzo wysoka, a dochody nie rosną w tym samym tempie, to nawet nominalnie niższe raty mogą stanowić większe obciążenie dla budżetu domowego.

Porównując oferty różnych banków, kluczowe jest nie tylko patrzenie na wysokość miesięcznej raty, ale przede wszystkim na RRSO (Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania). RRSO uwzględnia wszystkie koszty związane z kredytem, takie jak odsetki, prowizje i inne opłaty, co pozwala na bardziej precyzyjne porównanie całkowitego kosztu różnych ofert. Im niższe RRSO, tym tańszy jest kredyt.

  • Odsetki jako największa składowa całkowitego kosztu kredytu.
  • Prowizje, ubezpieczenia i inne opłaty bankowe.
  • Wpływ inflacji na realną wartość rat i całkowity koszt.
  • Znaczenie RRSO jako wskaźnika porównującego oferty.
  • Długoterminowe konsekwencje wysokiego oprocentowania dla budżetu domowego.

Jakie są obecne warunki rynkowe dla kredytów hipotecznych

Zrozumienie, o ile wzrosły kredyty hipoteczne, jest kluczowe dla oceny obecnych warunków rynkowych. Po okresie dynamicznych wzrostów stóp procentowych, rynek kredytów hipotecznych charakteryzuje się obecnie pewną stabilizacją, choć nadal pozostaje wymagający dla potencjalnych kredytobiorców. Banki stosują bardziej konserwatywne podejście do oceny zdolności kredytowej, a oprocentowanie kredytów, choć potencjalnie niższe niż w szczycie podwyżek, wciąż jest wyższe niż w latach prosperity niskich stóp.

Obecnie, kredyty hipoteczne z oprocentowaniem zmiennym, opartym na wskaźniku WIRON, są wciąż dominującą formą finansowania, ale ich oprocentowanie odzwierciedla aktualną politykę monetarną. Warto zauważyć, że banki, w odpowiedzi na zmiany regulacyjne i rynkowe, coraz częściej oferują produkty ze stałą stopą procentową, co stanowi alternatywę dla osób poszukujących większej przewidywalności.

Zdolność kredytowa jest obecnie oceniana bardziej rygorystycznie. Banki dokładniej analizują dochody, wydatki i historię kredytową potencjalnych kredytobiorców. Rosnące koszty życia spowodowane inflacją dodatkowo obniżają zdolność kredytową, ponieważ banki uwzględniają je przy obliczaniu maksymalnej kwoty kredytu. Oznacza to, że aby uzyskać tę samą kwotę kredytu, co kilka lat temu, potrzebne są wyższe dochody.

Wysokość wymaganego wkładu własnego również stanowi istotny czynnik. Chociaż przepisy minimalne pozostają bez zmian, banki mogą stosować wyższe progi wkładu własnego, szczególnie w przypadku kredytów z niższym oprocentowaniem lub programów wsparcia. Brak odpowiednio dużego wkładu własnego jest jedną z najczęstszych przyczyn odmowy udzielenia kredytu hipotecznego.

Mimo tych wyzwań, rynek kredytów hipotecznych nadal funkcjonuje. Banki konkurują o klientów, oferując różne promocje, pakiety usług i specjalne warunki. Dla osób starannie przygotowanych, posiadających stabilne dochody i odpowiedni wkład własny, zakup nieruchomości z wykorzystaniem kredytu hipotecznego jest nadal możliwy, choć wymaga większej ostrożności i dokładniejszego planowania finansowego niż w poprzednich latach.

  • Stabilizacja oprocentowania, ale na wyższym poziomie niż historycznie.
  • Większa dostępność kredytów ze stałą stopą procentową.
  • Rygorystyczna ocena zdolności kredytowej przez banki.
  • Wysoki wkład własny jako kluczowa bariera dla wielu.
  • Konkurencja między bankami i dostępne promocje.

Author: