Recenzja kuchni gazowo-elektrycznej Beko FSE62120DW

Recenzja kuchni gazowo-elektrycznej Beko FSE62120DW

Nie ulega wątpliwości fakt, że kuchnia stanowi jedną z najważniejszych rzeczy w pomieszczeniu, od którego nazwę zapożyczyła. W swoim życiu przeżyłem wiele różnych ich rodzajów, często pochodzących od zgoła odmiennych firm. Przy bardzo intensywnym korzystaniu z nich (a to było w moim przypadku codziennością), każda z nich szybko odmawiała posłuszeństwa. Ostatnimi czasy, kilka miesięcy temu, w moje ręce trafiła kuchnia gazowo-elektryczna Beko FSE62120DW. Po tak długim jak na sprzęt tego typu czasie użytkowania postanowiłem podzielić się własnymi przemyśleniami na jej temat. Już na początku mogę zdradzić, że wciąż działa i robi wszystko to, co robiła na samym początku.

Recenzja kuchni gazowo-elektrycznej Beko FSE62120DWKuchnia gazowo-elektryczna Beko FSE62120DW – pierwsze wrażenia

Nie będę ukrywać – kuchnia gazowo-elektryczna Beko FSE62120DW padła ofiarą moich poszukiwań najtańszej możliwej opcji właśnie jeżeli chodzi o sprzęt tego typu. Byłem zniechęcony działaniem urządzeń innych marek i będąc świadomym tego, że działają one sprawnie krótki czas, postanowiłem nie wydawać na nowe fortuny. Idealną opcją wydała mi się zatem propozycja firmy Beko, zamykająca się w tysiącu złotych. Pierwsze wrażenie wyrobiłem sobie zatem zanim tak właściwie wszedłem w jej posiadanie. Jest tania!

Drugie wrażenie, a zatem to już po dostaniu jej we własne ręce, było niemal równie pochlebne. Spodziewałem się produktu słabo wykonanego, oszczędzającego na swoich podstawowych funkcjonalnościach, a w dodatku pozbawionego tych, które uznawałem za standard. Okazało się, że jest po prostu przeciwnie. Kuchnia prezentuje się bardzo elegancko i nowocześnie. Co jednak najważniejsze, doskonale pasuje do nowoczesnych aranżacji kuchennych. Zwłaszcza, że moja własna kuchnia została zaprojektowana w rytm barw czarnych i białych. Co bardzo istotne, jest jedną z niewielu tak wąskich kuchni. Dla mnie okazało się to czynnikiem decydującym o wyborze jej. Jej szerokość to zaledwie 60 centymetrów. Osoby poszukujące tego typu sprzętu wiedzą, że to niewiele. Dla mnie zrobiło to różnicę przyczyniając się do lepszego zarządzania miejscem w mojej kuchni.

Kuchnia gazowo-elektryczna Beko FSE62120DW w użytkowaniu – jak sprawdza się w akcji?

Ciężko byłoby popsuć tak dobre wrażenie, jakie wywarła na mnie kuchnia od firmy Beko. Zwłaszcza że z każdym momentem okazywało się, że jest coraz lepiej. Aktualnie mogę powiedzieć na jej temat to, że:

  • posiada świetny piekarnik – w życiu nie spodziewałem się, że w tak niskobudżetowej kuchni wolnostojącej znajdę piekarnik z termoobiegiem. Miło się zaskoczyłem i model ten go posiada. Pozwala więc optymalnie dopiekać każdą z możliwych potraw ze wszystkich stron. Pozwala też optymalnie wykorzystać każdy z poziomów piekarnika, prowadząc do dodatkowej oszczędności;
  • zawiera w sobie zintegrowaną zapalarkę – w kuchniach gazowych najtrudniejszym okazywało się dla mnie zapalanie gazu. W tym przypadku nie mam z tym problemu – wszystko za sprawą zintegrowany w system mechanizm zapalarki, załączający się wraz z przekręcaniem pokrętła;
  • kuchnia ta została wyposażona w sporo mniejszych funkcjonalności, które jednak ułatwiają codzienne życie i sprawiają, że jest ono wygodniejsze. Piekarnik jest na przykład stale podświetlany w czasie pracy, co znacznie ułatwia podglądanie tego, co dzieje się w jego wnętrzu (i ewentualne szybkie reagowanie na możliwe nieprawidłowości). Timer z kolei jest czymś zabezpieczającym przez zbyt długim poddawaniem potrawy działaniu wysokiej temperatury;
  • jest niezawodna – choć producent daje na nią aż dwa lata gwarancji, przez kilka miesięcy korzystania z niej nie miałem z nią jakichkolwiek problemów. W innych urządzeniach tego typu te zaczęły pojawiać się już po kilku tygodniach. Tutaj – odpukać – jeszcze nic się nie stało;
  • posiada cztery pola grzewcze – choć dla niektórych może się to wydawać standardem, nie w każdej kuchence można się z tym spotkać. Tutaj na szczęście to wszystko jest we właściwy sposób przemyślane, a położenie obok siebie dwóch garnków nie stanowi żadnego problemu.

Warto wspomnieć, że po długim czasie użytkowania mogę potwierdzić klasę energetyczną kuchenki. Producent chwali ją jako energooszczędną, opatrując ją symbolem „A”. Jestem w stanie potwierdzić, że rzeczywiście oszczędza energię i pozwala zoptymalizować własne rachunki za prąd. Zwłaszcza, że mam porównanie z produktami innych marek, znacznie mniej przyjaznych pod tym względem. Nie tylko więc za kuchenkę tę płaci się mniej, ale i jej codzienna eksploatacja nie kosztuje zbyt dużo.

Podsumowanie

Po miesiącach spędzonych na korzystaniu z kuchni gazowo-elektrycznej Beko FSE62120DW mogę z pewnością w głosie powiedzieć, że jest ona produktem godnym zaufania i po prostu wartościowym. Po tak długim czasie wciąż sprawdza się znakomicie, spełniając swoje zastosowania zarówno w przypadku kuchni gazowej, jak i piekarnika. Korelując to z jej bardzo przystępną ceną można dojść do jednego wniosku – w ten produkt po prostu warto się zaopatrzyć. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jestem użytkownikiem wykorzystującym go do granic jego możliwości.

Author: futura4